WEBVTT

00:01.668 --> 00:05.339
<i>To ja. River.
Proszę. Czy możesz odłożyć broń?</i>

00:59.726 --> 01:00.727
To ja.

01:05.566 --> 01:06.567
No dobra.

01:15.701 --> 01:16.702
To ja, River.

01:23.625 --> 01:25.002
Gdzie jesteś?

01:39.933 --> 01:40.767
Co...

01:44.229 --> 01:45.772
Masz coś na sobie?

01:59.369 --> 02:01.371
O kurwa.

02:03.707 --> 02:05.042
Dziadku.

02:06.502 --> 02:07.920
Jezu, coś ty, kurwa, zrobił?

02:08.794 --> 02:10.464
Odłóż broń, dobrze?

02:12.591 --> 02:14.510
To ja. River.

02:16.428 --> 02:18.847
- Proszę. To ja. River.
- Jak to możliwe?

02:20.599 --> 02:22.351
- Zastrzeliłem cię.
- Nie.

02:23.477 --> 02:25.229
- Proszę, oddaj mi broń.
- To znaczy...

02:25.729 --> 02:28.565
To intruz, który podawał się za ciebie?

02:28.565 --> 02:31.276
Ja... Nie wiem, okej?
Po prostu oddaj mi broń.

02:31.276 --> 02:33.987
Skąd mam wiedzieć, czy nie kłamiesz?

02:35.989 --> 02:37.407
Zapytaj o coś, co wiem tylko ja.

02:43.497 --> 02:46.834
Spotkałem swojego odpowiednika z KGB
w Berlinie w Boże Narodzenie 19...

02:46.834 --> 02:50.504
- W 1982 roku.
- W 1982 roku, tak.

02:50.504 --> 02:53.257
I za dużo wypiliśmy.

02:54.550 --> 02:56.969
- Co robiliśmy?
- Rzucaliście się śnieżkami.

03:04.601 --> 03:05.978
O Boże.

03:08.522 --> 03:10.315
Dobra. Okej.

03:11.108 --> 03:13.527
Okej. Już dobrze.

03:13.527 --> 03:17.072
Już dobrze. Jestem tu. Jestem przy tobie.

03:18.365 --> 03:23.120
Wszystko w porządku.
Wszystko dobrze. Usiądź.

03:23.871 --> 03:28.292
O Boże. Boże.

03:33.338 --> 03:35.924
Dobra. Hej. Już dobrze.

03:35.924 --> 03:38.260
Wszystko w porządku.

03:38.886 --> 03:44.349
Kiedy go zastrzeliłem...
Pomyślałem, że może to jednak byłeś ty.

03:46.476 --> 03:47.686
Mogłem cię zabić.

03:52.232 --> 03:55.736
Nie, nie. Słuchaj, naprawię to.

03:55.736 --> 03:57.237
Mogę to naprawić, okej?

03:57.237 --> 03:59.323
To dla nas żadna nowość, prawda?

03:59.323 --> 04:00.532
- Nie.
- Prawda?

04:01.909 --> 04:03.619
To cholerny burdel, ale...

04:06.413 --> 04:08.165
Jezu. Naprawdę wygląda jak ja.

04:12.711 --> 04:13.712
Okej.

04:13.712 --> 04:18.175
Opowiedz mi po kolei,
co się dokładnie wydarzyło.

04:20.093 --> 04:21.470
Dobrze. No cóż...

04:24.681 --> 04:26.016
Zapukał do drzwi,

04:27.518 --> 04:31.313
od razu wszedł i zaproponował,
że przygotuje mi kąpiel.

04:31.313 --> 04:34.733
- I podawał się za mnie?
- Tak.

04:36.360 --> 04:39.029
- A ty... Pomyślałeś, że to ja?
- Z początku tak.

04:39.947 --> 04:42.824
Ale powiedział coś,
czego nigdy byś nie powiedział.

04:44.034 --> 04:45.285
Nazwał mnie „dziadziem”.

04:46.036 --> 04:50.290
Zdemaskowałem go, a on się na mnie rzucił.
Wtedy go zastrzeliłem.

04:50.290 --> 04:51.375
Okej.

04:52.459 --> 04:53.669
Jest uzbrojony?

04:54.753 --> 04:57.130
- Nie, nie wyczuwam broni.
- O Boże.

04:58.048 --> 04:59.800
Zastrzeliłem nieuzbrojonego człowieka.

04:59.800 --> 05:02.469
Nie. Nikt nie przysyła mojego sobowtóra,

05:02.469 --> 05:04.805
żeby przygotował ci kąpiel
z dobroci serca.

05:04.805 --> 05:08.767
- Boże.
- Mam. Diazepam.

05:10.269 --> 05:12.521
Zamierzał cię tym naszpikować,
a potem utopić.

05:12.521 --> 05:13.564
Boże.

05:15.607 --> 05:17.985
Bilet powrotny do Francji.

05:20.404 --> 05:21.905
„Le Blanc Russe”.

05:23.240 --> 05:26.827
To kawiarnia w miasteczku Lavande.

05:27.494 --> 05:30.038
Lavande. Kojarzy ci się coś?

05:30.539 --> 05:33.792
- Chyba nie.
- W porządku. Nie szkodzi.

05:41.008 --> 05:42.009
„Adam Lockhead”?

05:44.678 --> 05:46.889
Zadajesz zbyt wiele pytań.
Wszystko mi się miesza.

05:46.889 --> 05:49.516
Tylko cię przesłuchuję,
tak jak mnie uczyłeś.

05:49.516 --> 05:51.852
Może kojarzysz to nazwisko,
tylko je zapomniałeś.

05:51.852 --> 05:54.563
- Regent's Park się tym zajmie.
- Nie, nie.

05:54.563 --> 05:55.647
Cholera.

05:56.899 --> 05:58.650
- Świetnie. Teraz musimy się spieszyć.
- Czemu?

05:59.776 --> 06:03.030
Kiedy się tu zjawią, stracę cię.
Rozumiesz to?

06:03.030 --> 06:05.449
Musisz być pewien tego, co im mówisz.

06:05.449 --> 06:07.784
- Jestem pewien.
- Kiedy złożysz zeznania,

06:07.784 --> 06:08.911
będzie po wszystkim.

06:08.911 --> 06:10.370
Nie możesz ich zmienić.

06:10.370 --> 06:12.581
Dlaczego miałbym zmienić zeznania?

06:12.581 --> 06:15.542
- Bo nie jest z tobą dobrze.
- Nie mów tak do mnie!

06:15.542 --> 06:16.919
Jestem twoim ojcem!

06:22.382 --> 06:23.383
O Boże.

06:24.676 --> 06:28.305
- Dziadkiem.
- Tak. Tak. Widzisz...

06:29.806 --> 06:33.727
Tak. Cóż... Rób, co uważasz.

06:33.727 --> 06:39.066
W końcu... to twoja operacja.

06:44.029 --> 06:46.198
- Ale... Przepraszam.
- Nie.

06:46.198 --> 06:49.076
- Nie powinienem był na ciebie krzyczeć.
- W porządku.

06:50.452 --> 06:52.704
Dobra. Musimy się stąd wynosić.

06:53.288 --> 06:54.373
Dokąd pójdziemy?

06:54.373 --> 06:56.500
Nie wiem. W bezpieczne miejsce.

06:56.500 --> 06:58.168
Zaczekaj na mnie na dole.

07:00.587 --> 07:03.423
- Co zrobisz?
- Kupię nam trochę czasu. Okej?

07:04.550 --> 07:05.551
Dobrze.

09:10.384 --> 09:12.469
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI „ULICA SZPIEGÓW”

09:18.642 --> 09:20.394
KULAWE KONIE

09:38.412 --> 09:39.538
Proszę pani.

09:39.538 --> 09:41.707
Jeśli to coś ważnego, musisz iść ze mną.

09:41.707 --> 09:43.208
Idę na spotkanie grupy COBRA.

09:43.208 --> 09:46.253
Przekazano mi paszport
z mieszkania zamachowcy.

09:46.253 --> 09:49.006
- Tak w ogóle to jestem Giti Rahman.
- Wiem.

09:50.632 --> 09:52.843
Sprawdziłam numer paszportu.

09:52.843 --> 09:55.554
To też wiem. Przyjechał z Francji
w zeszłym tygodniu.

09:56.096 --> 09:58.348
Chodzi konkretnie o numer paszportu.

09:58.348 --> 10:00.642
- Jest pewna anomalia.
- To podróbka?

10:00.642 --> 10:02.853
- Nie.
- Więc co?

10:02.853 --> 10:05.480
- Nie jestem pewna.
- Już schodzę.

10:06.648 --> 10:07.649
Wyduś to z siebie.

10:09.109 --> 10:12.196
Od lat przedłużano go
zgodnie z prawem w biurze paszportowym.

10:12.196 --> 10:15.282
Jeśli sprawdzi się Roberta Wintersa
na dowolnej stronie, wszystko się zgadza.

10:15.282 --> 10:17.451
Akt urodzenia, numer ubezpieczenia,

10:17.451 --> 10:20.621
konto bankowe, rating kredytowy.
Nic podejrzanego.

10:20.621 --> 10:21.663
Ale?

10:21.663 --> 10:26.001
Według naszych systemów
paszport został wydany przez nas.

10:29.046 --> 10:30.255
Cóż, to niemożliwe.

10:30.255 --> 10:32.049
W tym budynku.

10:32.049 --> 10:34.885
A konkretnie w starym budynku,
28 lat temu.

10:38.388 --> 10:40.390
Zakładam,
że przyszłaś z tym prosto do mnie.

10:40.891 --> 10:42.518
- Tak.
- To dobrze. Dobrze.

10:45.604 --> 10:49.399
Kiedy będziesz to badała, chcę,
żebyś zdawała raporty tylko mnie.

10:50.400 --> 10:52.402
Jedź w bezpieczne miejsce

10:52.402 --> 10:55.072
i przygotuj listę wszystkiego,
co możemy mieć

10:55.072 --> 10:57.199
na temat Roberta Wintersa.

10:57.199 --> 10:58.784
Musimy ustalić, kim był.

10:58.784 --> 11:00.619
A jeśli był jednym z naszych agentów?

11:01.328 --> 11:03.747
Nie chcę o tym myśleć.
Skorzystaj z mojego gabinetu.

11:03.747 --> 11:06.416
Zacznij tam pracować,
przyślę kogoś po ciebie.

11:32.276 --> 11:35.821
Flyte, musisz kogoś zgarnąć i odizolować.

11:36.697 --> 11:37.698
Natychmiast.

11:39.074 --> 11:43.161
<i>Stoję na ulicy
tuż pod centrum handlowym Westacres,</i>

11:43.161 --> 11:46.373
<i>gdzie wciąż panuje
nastrój smutku i żałoby.</i>

11:46.874 --> 11:49.585
<i>Jest ze mną wielebny Harris...</i>

11:49.585 --> 11:54.298
David nalegał, żeby River
wykopał z ogrodu pieniądze i dokumenty.

11:56.049 --> 11:57.092
Stracił ważność.

11:58.594 --> 12:01.680
Niezła fotka. Ja na mojej wyszedłem grubo.

12:02.264 --> 12:03.348
Kto by pomyślał.

12:04.308 --> 12:05.642
No to co się dzieje?

12:05.642 --> 12:07.561
Czemu okłamałeś głównego Psa?

12:08.604 --> 12:10.147
River odstrzelił facetowi twarz,

12:10.147 --> 12:12.983
żeby upozorować swoją śmierć
i zbadać, co się dzieje.

12:13.901 --> 12:17.070
- Pojebany ruch, ale...
- Nie spala się przykrywki agentowi.

12:19.239 --> 12:20.741
Zabrał dolary.

12:20.741 --> 12:24.328
Wspomnień czar, co? Drachmy, liry.

12:24.328 --> 12:26.663
Dałam mu całą gotówkę,
jaką miałam. I telefon.

12:26.663 --> 12:29.374
Wyjął kartę SIM, będzie go używał
tylko w nagłych wypadkach.

12:33.212 --> 12:34.213
Dokąd pojechał?

12:35.380 --> 12:37.216
Nie pytałam, a on mi nie mówił.

12:37.841 --> 12:39.426
To nie znaczy, że nie wiesz.

12:44.598 --> 12:47.226
Dobra. Kiedy był w toalecie,
przeszukałam mu kieszenie.

12:47.226 --> 12:51.021
Miał bilet powrotny do Francji,
paragon z kawiarni Le Blanc Russe,

12:51.021 --> 12:52.940
to znaczy „Biały Rosjanin”, nie komentuj...

12:52.940 --> 12:54.942
Jest w miasteczku Lavande. No i paszport.

12:54.942 --> 12:56.818
- Na jakie nazwisko?
- Adam Lockhead.

12:59.696 --> 13:02.324
Znów ruszył zgrywać bohatera.

13:02.824 --> 13:05.244
Zostawił Davida u mnie, bo w jego stanie,

13:05.244 --> 13:07.538
mogą go zmusić do wszystkiego.

13:07.538 --> 13:09.873
Mógłby podpisać się
pod wersją Regent's Park.

13:11.041 --> 13:12.709
Kiedy przyjechali,
był względnie przytomny,

13:12.709 --> 13:14.878
ale teraz jest zdezorientowany.

13:15.420 --> 13:17.089
Wie, że River wyjechał?

13:17.089 --> 13:20.676
Wątpię. River nie chciał go niepokoić.

13:20.676 --> 13:22.427
Jebać to. Powinien się niepokoić.

13:25.013 --> 13:28.350
Le Blanc Russe, co? Byłeś tam kiedyś?

13:28.350 --> 13:30.519
- Zabiłem Rivera.
- Nie.

13:31.311 --> 13:33.063
Co ja powiem Rose?

13:34.690 --> 13:38.735
- Nic, biorąc pod uwagę, że ona nie żyje.
- Mówiłam, jest zagubiony.

13:38.735 --> 13:41.154
Myśli, że River zginął, a jego żona żyje.

13:41.822 --> 13:44.658
Miasteczko Lavande. Coś ci to mówi?

13:46.034 --> 13:47.035
Nie wiem.

13:48.078 --> 13:50.789
Jackson, prawda?
Nie widziałem cię od dawna.

13:50.789 --> 13:53.083
Wiem. Farciarz. Lavande?

13:53.083 --> 13:56.170
- <i>Lavande</i>? Po francusku „lawenda”.
- Ta.

13:57.588 --> 14:00.799
Lawenda niebieska, lali laj.
Lawenda zielona.

14:02.342 --> 14:04.970
<i>- Lawenda niebieska, lali laj</i>
- Nie leć ze mną w chuja...

14:04.970 --> 14:07.264
<i>- Lawenda zielona</i>
- Jackson, źle z nim.

14:07.264 --> 14:08.891
- Przeżył szok.
<i>- Gdy będę królem...</i>

14:08.891 --> 14:11.685
Jebać to. Jaja sobie robi.
Chowa się za swoją demencją.

14:11.685 --> 14:14.188
- Sekundę temu mnie kojarzył.
- Wciąż mam talent.

14:14.188 --> 14:16.565
Lavande. River tam pojechał.

14:16.565 --> 14:18.775
Nie. Nie, River nie żyje.

14:18.775 --> 14:22.154
Może tak się stanie,
jeśli nie powiesz mi, co wiesz.

14:22.154 --> 14:23.238
Gdzie ja jestem?

14:25.240 --> 14:27.701
Czyj to pokój?

14:27.701 --> 14:29.703
- David, to bezpieczne miejsce.
- Co?

14:29.703 --> 14:31.955
- River cię tu przywiózł.
- River?

14:31.955 --> 14:33.665
Usiądź. No już.

14:34.833 --> 14:37.961
Nic nie rozumiem. Nie rozumiem...

14:41.048 --> 14:45.344
Był tam człowiek.
Wyglądał jak River i go zastrzeliłem.

14:45.969 --> 14:49.389
Wiem, że tam jesteś. I że mnie pamiętasz.

14:49.389 --> 14:52.976
River jest sam w terenie.

14:52.976 --> 14:56.563
Jest twoim wnukiem, ale tak się składa,
że jest też moim jebanym agentem.

14:56.563 --> 15:00.108
Z kim ma do czynienia? W co się wpakował?

15:00.108 --> 15:04.655
Próbowałem go chronić.
Zawsze próbowałem go chronić.

15:05.822 --> 15:07.533
Wierzysz mi, prawda, Rose?

15:08.033 --> 15:10.661
Właśnie pomylił cię
z martwą osiemdziesiątką.

15:10.661 --> 15:13.413
- Może powinienem go spoliczkować.
- Miej trochę serca.

15:13.413 --> 15:15.582
Miałem. Dopóki nie zacząłem
pracować dla niego.

15:16.667 --> 15:17.751
To teraz sobie idziesz?

15:17.751 --> 15:20.963
Dowiem się,
kiedy i dlaczego był we Francji.

15:20.963 --> 15:22.047
A w międzyczasie,

15:22.047 --> 15:24.550
jeśli przypomni sobie coś ważnego,
daj mi znać.

15:32.724 --> 15:34.393
Zna pan Lavande?

15:34.393 --> 15:35.561
Nie.

15:35.561 --> 15:37.646
Nie ma tu zbyt wielu turystów.

15:38.397 --> 15:39.565
Jest pan turystą?

15:40.065 --> 15:43.986
Ja? Nie. Szukam znajomego.

15:43.986 --> 15:45.946
Jest pan Brytyjczykiem, prawda?

15:45.946 --> 15:48.156
Tak, przykro mi.

15:48.156 --> 15:51.493
Nie szkodzi. Wysadzić pana tutaj?

15:52.286 --> 15:53.662
- Tak.
- <i>Oui?</i>

15:58.041 --> 15:59.209
<i>Alors...</i>

15:59.793 --> 16:03.088
To będzie 95 euro.

16:04.840 --> 16:06.216
Reszta dla pana.

16:06.216 --> 16:09.595
Dziękuję. Mam nadzieję,
że znajdzie pan znajomego.

16:09.595 --> 16:11.263
Dziękuję. Do widzenia.

16:11.263 --> 16:12.639
Miłego dnia.

16:26.820 --> 16:32.701
<i>Otwartość, zaufanie,
bezpieczeństwo. Jedno zależy od drugiego.</i>

16:34.953 --> 16:35.954
Dwóch...

16:38.248 --> 16:40.626
Jedno zależy od dwóch pozostałych.
Rozumiem.

16:40.626 --> 16:43.504
Jeśli popełniono błędy,
musimy unieść ręce w górę.

16:43.504 --> 16:45.380
Nie dosłownie, ale rozumiecie...

16:46.256 --> 16:50.844
Większość naszej pracy
odbywa się w półmroku,

16:51.345 --> 16:54.097
ale mam poczucie, że czasem warto
wpuścić trochę światła,

16:54.681 --> 16:57.142
bo dzięki temu stajemy się coraz lepsi.

16:57.684 --> 17:00.729
A tylko, gdy jesteśmy
najlepszą wersją siebie...

17:04.942 --> 17:07.986
- Chyba musisz odebrać.
- To nie mój telefon.

17:07.986 --> 17:09.070
Co... Czy to...

17:10.864 --> 17:11.949
O cholera. To mój?

17:12.532 --> 17:15.368
To mój... Ale wstyd.

17:15.368 --> 17:17.871
To naprawdę... To nowy telefon, więc nie...

17:18.622 --> 17:21.458
Myślałem, że ustawiłem stoper,
a to był minutnik.

17:21.458 --> 17:22.542
Bywa.

17:22.542 --> 17:25.671
Równo piętnaście minut. Równiutko. To...

17:25.671 --> 17:28.089
Jakieś uwagi?

17:28.089 --> 17:30.717
- To chyba nie jest odpowiedni czas.
- Masz rację.

17:30.717 --> 17:33.178
- Mogę to skrócić.
- Chodzi mi o niewłaściwy moment.

17:34.012 --> 17:36.723
Mamy krytyczny poziom zagrożenia.
Musisz to podpisać.

17:36.723 --> 17:41.103
To listy z kondolencjami
i wyrazami wsparcia dla rodzin zabitych.

17:41.645 --> 17:42.646
Tak, oczywiście.

17:45.315 --> 17:48.485
Myślisz, że jest za wcześnie,
by wykluczyć kolejny atak bombowy?

17:48.485 --> 17:49.987
Tak. Tak.

17:51.071 --> 17:52.072
Pod pewnymi względami

17:52.072 --> 17:56.326
przypadkowy i pozbawiony motywów atak
jest gorszy od ideologicznego,

17:56.326 --> 17:58.161
bo nie ma żadnych tropów.

17:58.161 --> 18:00.414
Posłuchaj, Diano, bardzo doceniam to,

18:00.414 --> 18:04.418
że wszystkim kierujesz
i zajmujesz się sprawami bieżącymi.

18:04.418 --> 18:07.588
Ale musisz zrozumieć,
że szersza perspektywa,

18:08.130 --> 18:11.925
długofalowa strategia, to...

18:13.427 --> 18:14.595
To moja odpowiedzialność.

18:14.595 --> 18:15.929
- Tak.
- Ja za to odpowiadam,

18:15.929 --> 18:17.681
- z tego się wywodzę.
- Tak.

18:17.681 --> 18:20.934
A tak między nami, obyczaje w tym miejscu

18:20.934 --> 18:23.937
muszą się drastycznie zmienić. Prawda?

18:23.937 --> 18:28.025
To zabawne, bo właśnie taka przemowa
zapewniła mi to stanowisko.

18:29.651 --> 18:30.569
Tak, rozumiem.

18:30.569 --> 18:33.530
Mówisz, że rozumiesz,
ale czy się zgadzamy?

18:33.530 --> 18:34.990
Zasadniczo tak...

18:34.990 --> 18:38.410
Po prostu zwracam uwagę na to,
że nasza reakcja tu i teraz...

18:39.870 --> 18:42.789
może się zmienić
pod wpływem tego nowego podejścia.

18:42.789 --> 18:48.670
Tak. Tak. Ale jestem przekonany, że i ty,
i wszyscy, się świetnie dostosujecie.

19:00.432 --> 19:03.018
<i>Bonjour. Excusez-moi</i>.

19:17.491 --> 19:19.493
Przepraszam.

19:21.328 --> 19:24.873
Przepraszam...
że wystraszyłem pańskiego psa.

19:24.873 --> 19:28.836
Czy wie pan,
gdzie znajdę kawiarnię Le Blanc Russe?

19:29.378 --> 19:30.379
Blanc Russe?

19:30.963 --> 19:33.715
To w tamtą stronę. Na rynku.

19:35.092 --> 19:36.051
Dziękuję.

19:37.511 --> 19:38.512
<i>Merci.</i>

20:01.034 --> 20:03.370
Dla niego nie zrobiłaś?
Przełamałabyś lody.

20:03.370 --> 20:04.454
Pasują mi te lody.

20:06.832 --> 20:10.502
Nosisz broń ze względu na Westacres?
Obawiasz się powtórki?

20:12.588 --> 20:14.214
Tak, no wiesz...

20:19.469 --> 20:22.306
- Nie wróciłeś chyba do tego, prawda?
- Do czego?

20:23.056 --> 20:23.891
Do hazardu.

20:23.891 --> 20:26.810
Czemu posiadanie broni
miałoby świadczyć o tym, że znowu gram?

20:26.810 --> 20:27.895
Sama nie wiem.

20:29.188 --> 20:31.356
Może wisisz kasę komuś,
kto trochę się zirytował.

20:31.356 --> 20:36.528
Nic z tych rzeczy. To po prostu drobne...
problemy z płynnością finansową.

20:37.654 --> 20:39.573
Chryste. Wróciłeś do hazardu.

20:39.573 --> 20:40.699
Raz. Wszystko okej.

20:40.699 --> 20:43.660
Nawrót choroby to dobra rzecz.
Świadczy o postępach.

20:43.660 --> 20:44.995
- Nieprawda.
- Prawda.

20:44.995 --> 20:47.122
Lepiej zagrać raz niż grać bez przerwy.

20:47.122 --> 20:50.501
Jasne. Tak jak zabicie jednej osoby
jest lepsze od bycia seryjnym mordercą.

20:50.501 --> 20:52.794
- Nikogo nie zabiję...
- To po co ci ta broń?

20:52.794 --> 20:55.255
- Sprzedam ją.
- Więc umieścisz broń na ulicy,

20:55.255 --> 20:56.715
gdzie ktoś może nią zabić?

20:56.715 --> 20:59.801
Postawię tę kasę na jakiegoś pewniaka,
spłacę długi

20:59.801 --> 21:01.929
i odkupię broń, zanim trafi na ulice.

21:01.929 --> 21:04.389
- Nie ma problemu.
- Krańcowo cię popierdoliło.

21:06.183 --> 21:07.142
Ile im wisisz?

21:07.142 --> 21:09.269
- Nie twoja sprawa.
- Czyli w chuj kasy.

21:10.062 --> 21:11.355
Całe to granie o spinacze

21:11.355 --> 21:13.690
było tylko zasłoną dymną.

21:13.690 --> 21:16.443
- Mogłeś do mnie przyjść. Przyjaźnimy się.
- Przyjaźnimy?

21:16.443 --> 21:19.446
Chcesz się przyjaźnić? Pożycz mi
dziesięć kafli do końca miesiąca.

21:19.446 --> 21:20.906
Inaczej stracę dom,

21:20.906 --> 21:23.200
a kiedy Cassie się dowie, stracę też żonę.

21:23.200 --> 21:29.456
Potrzebuję dziesięciu kafli, a nie wykładu
od nawróconej ćpunki!

21:41.051 --> 21:42.761
- Dzięki za kawczana.
- Naszczałam do niego.

21:56.567 --> 21:58.277
Francuskie miasteczko Lavande.

21:58.277 --> 22:01.071
Masz pięć minut,
żeby ustalić na jego temat wszystko,

22:01.071 --> 22:02.531
co może mnie zainteresować.

22:04.032 --> 22:05.325
To sprzęt Cartwrighta?

22:05.325 --> 22:06.243
Tak.

22:06.827 --> 22:08.620
On żyje, kutasiarzu.

22:10.414 --> 22:12.916
- Pisałeś, że nie żyje.
- Przeczytaj jeszcze raz.

22:17.838 --> 22:18.672
Dobra.

22:18.672 --> 22:21.967
Odpuść sobie tę grobową atmosferę.
River na razie żyje.

22:23.343 --> 22:24.803
- Chryste.
- Że co?

22:24.803 --> 22:26.555
- Nie wierzę.
- Zdecyduj się.

22:26.555 --> 22:30.100
- Dobra, nie żyje. Tak lepiej?
- Nie. Mów, co się dzieje.

22:30.100 --> 22:31.935
Powiedziałeś, że on nie żyje.

22:31.935 --> 22:33.228
Przeczytałeś raz jeszcze?

22:33.228 --> 22:37.107
Tak. „Przyjadę później. Przez całą noc
identyfikowałem zwłoki Cartwrighta”.

22:37.107 --> 22:42.154
Nie napisał, że Cartwright nie żyje,
tylko że identyfikował jego zwłoki.

22:42.821 --> 22:44.948
Kurwa. Ktoś się spierdział? Tylko że...

22:44.948 --> 22:47.284
Słyszałem pierdnięcie,
ale niczego nie czuję.

22:47.284 --> 22:48.785
Jestem kompletnie rozbita.

22:48.785 --> 22:50.162
To stresujący czas dla nas wszystkich.

22:50.162 --> 22:52.539
Zamknij się, fujaro.
Miałeś w dupie śmierć Rivera.

22:52.539 --> 22:55.083
- Mam PTSD.
- Po prostu spierdalaj.

22:55.083 --> 22:56.752
Prawie zginąłem w Westacres.

22:56.752 --> 22:58.545
- Spierdalaj.
- Byłeś kilka przecznic dalej.

22:58.545 --> 23:00.881
- Nie, jestem ocaleńcem z Westacres.
- Niestety.

23:00.881 --> 23:01.965
To kto zginął?

23:01.965 --> 23:08.055
Ktoś, kto miał zabić jego dziadka
i kto był pobieżnie podobny do Rivera.

23:08.055 --> 23:10.349
River podrzucił mu swój dowód.

23:10.349 --> 23:11.975
Czyli River ma... sobowtóra?

23:11.975 --> 23:13.894
Tak, ale nie jest już do niego podobny.

23:13.894 --> 23:17.314
River odstrzelił mu twarz,
żeby utrudnić identyfikację.

23:17.314 --> 23:19.024
Ekstra. Zrobiłeś fotki?

23:19.024 --> 23:21.276
Dlaczego pozwoliłeś nam wierzyć,
że nie żyje?

23:21.276 --> 23:26.740
Dlatego, że jest agentem w terenie
i nie spala się przykrywki agenta.

23:30.160 --> 23:32.788
Nie spala się przykrywki agenta!

23:32.788 --> 23:34.581
Park miało uwierzyć w jego śmierć.

23:34.581 --> 23:35.999
A ty to potwierdziłeś.

23:35.999 --> 23:38.252
A to, że uwierzyliście,
potwierdza naszą wersję.

23:38.919 --> 23:42.589
Mam nadzieję,
że odpowiednio przyjęliście kondolencje.

23:42.589 --> 23:43.674
Nikt ich nie składał.

23:44.591 --> 23:47.010
O cholera.
Zostawiłam wiadomość jego matce.

23:47.010 --> 23:49.930
- Nie oddzwoniła?
- Nie. Jeszcze nie.

23:49.930 --> 23:52.516
Czyli to nie tylko my. Dobrze wiedzieć.

23:52.516 --> 23:54.226
To gdzie on jest?

23:54.226 --> 23:58.021
Jest we Francji, ruszył tropem zabójcy.

23:58.021 --> 23:59.189
Francja to spory kraj.

24:01.733 --> 24:04.820
Dobra robota, Watsonie.
Niech ktoś mu da złotą gwiazdkę.

24:04.820 --> 24:07.030
- Co z Davidem?
- Jest bezpieczny.

24:07.030 --> 24:09.533
Jak możemy pomóc Riverowi?

24:10.784 --> 24:12.119
Pozwolimy mu działać.

24:13.245 --> 24:17.457
Dobra. Gdzie dokładnie jest we Francji?
Nie będziemy tu bezczynnie siedzieli.

24:17.457 --> 24:21.336
Będziemy. Gdyby potrzebował pomocy,
poprosiłby o nią.

24:21.336 --> 24:24.089
Dobra, ale komputera nie odzyska.

24:49.364 --> 24:51.742
Panie Lamb, miło mi pana poznać.

24:52.326 --> 24:54.244
Pozwoliłam sobie delikatnie posprzątać.

24:55.746 --> 24:58.457
A nawet solidnie.
Mam nadzieję, że nie ma pan nic przeciwko.

24:59.583 --> 25:01.168
Niezła przemiana.

25:02.920 --> 25:04.505
Szybko się uwinęłaś.

25:04.505 --> 25:07.382
Lubię być proaktywna.
Dlatego mnie tu przysłano.

25:08.592 --> 25:09.843
Naprawdę?

25:09.843 --> 25:12.429
„Potrzebuje solidnej kierowniczki”.
Tak mówił pan Whelan.

25:12.429 --> 25:15.098
Pan Whelan... Cóż, nie myli się.

25:16.141 --> 25:18.352
Idę na lunch. Dołączysz do mnie?

25:19.978 --> 25:22.481
To bardzo miła propozycja.
Pójdę po płaszcz.

25:24.066 --> 25:27.319
Może omówimy reorganizację reszty budynku.

25:27.819 --> 25:28.987
Tak, bosko.

25:33.867 --> 25:36.119
Kurwa, nie wyrobię w czymś takim.

25:36.119 --> 25:37.871
Przywróćcie go do poprzedniego stanu.

25:42.626 --> 25:44.628
- Do usług.
- Zapraszam.

26:01.019 --> 26:02.771
- Lunch.
- Dzięki.

26:05.691 --> 26:08.235
Zrobisz mi też herbatę? Dwie kostki cukru.

26:12.865 --> 26:13.907
Halo?

26:13.907 --> 26:15.075
<i>Daj ją do telefonu.</i>

26:21.582 --> 26:23.333
- Halo?
- To był jakiś błąd.

26:25.502 --> 26:27.337
- To chyba dobrze.
<i>- Zdecydowanie.</i>

26:27.337 --> 26:33.594
Robert Winter, bez „s”. To fałszywa
tożsamość, którą stworzyliśmy 30 lat temu.

26:34.428 --> 26:36.263
Ale nie Robert Winters.

26:37.222 --> 26:39.850
Czyli Robert Winters i Westacres
nie mają z nami nic wspólnego?

26:39.850 --> 26:43.103
<i>Absolutnie nic.
Ani śladu w naszym systemie.</i>

26:43.103 --> 26:45.355
Ale dziękuję, Giti.

26:45.355 --> 26:49.109
Gdyby ta sprawa wyszła na jaw,
to byłaby katastrofa

26:49.109 --> 26:50.986
<i>i błędnie by to zinterpretowano.</i>

26:50.986 --> 26:53.405
- Dziękuję.
- Daj telefon Flyte.

26:54.031 --> 26:54.865
<i>Flyte.</i>

27:00.329 --> 27:02.080
- Tak?
<i>- Możesz ją wypuścić.</i>

27:03.332 --> 27:05.459
<i>Z całym szacunkiem, nie jestem niańką.</i>

27:06.126 --> 27:08.212
Szkoda, że nie czujesz się spełniona

27:08.212 --> 27:10.547
w swoich codziennych obowiązkach,
ale taka praca.

27:10.547 --> 27:13.300
Skup się na Cartwrightcie,
chyba że to też poniżej twojej godności?

27:13.300 --> 27:14.468
Nie...

27:48.418 --> 27:49.419
<i>Bonjour.</i>

27:51.171 --> 27:52.172
<i>Bonjour.</i>

27:55.092 --> 27:57.094
Kawa z mlekiem, proszę.

28:07.354 --> 28:08.605
Mówisz po angielsku?

28:10.107 --> 28:11.275
<i>Non.</i>

28:14.611 --> 28:17.656
Człowiek, który... wygląda tak jak ja...

28:18.448 --> 28:22.452
Był tu kilka dni temu.

28:23.453 --> 28:24.288
<i>Oui.</i>

28:24.288 --> 28:25.706
- Znam go.
<i>- Oui?</i>

28:26.206 --> 28:27.541
<i>Oui.</i>

28:29.168 --> 28:31.753
Ma tu gdzieś dom?

28:31.753 --> 28:33.255
<i>Non, non.</i>

28:33.255 --> 28:35.007
Nie w Lavande.

28:35.007 --> 28:36.550
Jest z Les Arbres.

28:36.550 --> 28:38.302
- Les Arbres?
- Les Arbres. <i>Oui.</i>

28:39.052 --> 28:40.512
Gdzie to jest?

28:41.680 --> 28:44.808
Trzy kilometry prosto, w lesie.

28:45.559 --> 28:46.560
<i>Oui.</i>

28:48.896 --> 28:49.897
<i>Merci.</i>

29:11.084 --> 29:12.836
To on.

29:13.795 --> 29:15.839
Chyba jedzie do Les Arbres.

29:15.839 --> 29:17.674
Będę go śledził.

29:30.270 --> 29:32.105
Wybacz te intrygi.

29:34.233 --> 29:35.609
To dość ekscytujące.

29:35.609 --> 29:39.112
Przynajmniej dla mnie,
bo nie wiem, czy wiesz,

29:39.112 --> 29:41.532
ale nigdy wcześniej nie byłem w terenie.

29:43.909 --> 29:47.371
Dlaczego to było konieczne?

29:47.371 --> 29:49.831
Niektóre rozmowy lepiej odbywać po cichu.

29:49.831 --> 29:50.916
Jasne.

29:53.377 --> 29:54.962
Co... Dokąd jedziemy?

29:56.296 --> 29:58.841
Dokądkolwiek. Autobusem. Ten się nada.

30:02.094 --> 30:03.929
Robert Winters był jednym z naszych.

30:03.929 --> 30:07.766
Chryste. Był agentem?

30:08.267 --> 30:09.893
- Niezupełnie.
- Czyli źródłem?

30:09.893 --> 30:13.772
- Był zimnym trupem z końca zimnej wojny.
- Czym, do cholery, jest zimny trup?

30:13.772 --> 30:15.732
To gotowa tożsamość.

30:16.358 --> 30:20.320
Akt urodzenia, paszport,
numer ubezpieczenia,

30:20.320 --> 30:22.197
konto bankowe, rating kredytowy.

30:22.197 --> 30:23.490
Bez fałszywek.

30:23.490 --> 30:26.702
Autentyczne dokumenty
uzyskiwane oficjalnymi kanałami.

30:26.702 --> 30:29.246
Teraz robi się to w sieci,
ale w tamtych czasach to była cała sztuka.

30:29.246 --> 30:31.999
Od dawna o tym wiesz?
Kto ci o tym powiedział?

30:31.999 --> 30:33.083
Jeden z moich dzieciaków,

30:33.750 --> 30:36.503
- Giti Rahman, kilka godzin temu.
- Ja nie...

30:36.503 --> 30:39.006
Powiedziałam jej, że to błąd
i że nie musi tego badać.

30:39.756 --> 30:41.008
To był błąd.

30:41.008 --> 30:44.428
Powinnaś była mi o tym powiedzieć,
gdy tylko się dowiedziałaś.

30:44.428 --> 30:46.221
A co byś wtedy zrobił?

30:47.764 --> 30:49.016
Poinformowałbym premiera.

30:49.850 --> 30:54.605
Wszcząłbym śledztwo, by zbadać,
w jaki sposób zamachowiec

30:54.605 --> 30:57.024
- wykorzystywał tożsamość MI5.
- Tak myślałam.

30:57.024 --> 30:59.651
- To byłaby katastrofa.
- To już jest katastrofa.

30:59.651 --> 31:01.862
Nie, bo zniszczyłam dokumenty.

31:01.862 --> 31:04.198
Wszelkie ślady Roberta Wintersa
w naszej siedzibie

31:04.198 --> 31:05.782
- zostały usunięte.
- Boże.

31:06.617 --> 31:10.621
Nie możemy ukrywać czegoś takiego.
Wiesz o tym. Nie po Stambule.

31:10.621 --> 31:13.624
Właśnie dlatego musimy to wyciszyć.

31:13.624 --> 31:15.459
Gdyby ktokolwiek się o tym dowiedział,

31:15.459 --> 31:18.670
służby bezpieczeństwa
straciłyby resztki wiarygodności.

31:18.670 --> 31:21.340
Przykro mi, nie mogę tego zatuszować.
Nie zrobię tego.

31:21.340 --> 31:22.841
Och, Claude.

31:29.014 --> 31:30.015
Co to jest?

31:30.516 --> 31:33.143
To rozkaz zgarnięcia
i przetrzymywania Giti Rahman,

31:33.143 --> 31:34.811
który dziś podpisałeś.

31:36.063 --> 31:38.065
Wygląda to tak,
jakbyś uczestniczył w tuszowaniu.

31:42.486 --> 31:43.487
Tak, ale...

31:45.489 --> 31:47.491
Ja nie... Ja tego nie przeczytałem.

31:48.283 --> 31:51.578
Nie. Ale to podpisałeś.

31:52.704 --> 31:56.583
Pomogłeś zniszczyć dokumenty
dotyczące Wintersa.

31:57.167 --> 31:59.169
Robisz to, bo dostałem tę posadę?

31:59.878 --> 32:01.922
Bo dostałem ją zamiast ciebie?

32:01.922 --> 32:03.298
O to tutaj chodzi?

32:03.298 --> 32:05.759
Nie aplikowałam na to stanowisko.

32:05.759 --> 32:11.348
No tak. Ty... Wiedziałaś,
że jej nie dostaniesz, prawda?

32:11.348 --> 32:13.058
I dlatego się wycofałaś.

32:13.934 --> 32:15.727
A i tak to teraz robię.

32:17.563 --> 32:20.691
W zarządzaniu agencją wywiadowczą
nie ma żadnej „szerszej perspektywy”.

32:20.691 --> 32:23.193
Po prostu każdego dnia
musisz gasić pożary.

32:23.193 --> 32:25.237
To przypadek wypalenia zawodowego...

32:25.237 --> 32:27.614
Nie obchodzi mnie, co myślisz.

32:28.282 --> 32:31.118
Obchodzi mnie tylko powstrzymanie
kolejnego Westacres.

32:32.035 --> 32:37.207
A twoja potrzeba publicznego
samobiczowania może mi to utrudnić.

32:37.207 --> 32:40.127
Chcesz po prostu utrzymać stanowisko.
To wszystko, prawda?

32:40.127 --> 32:44.339
- Tak, bo jestem w tym cholernie dobra.
- Tak?

32:45.507 --> 32:47.092
Wysiądź na następnym przystanku.

32:54.725 --> 32:57.227
Przepraszam, pomoże mi pan?

32:58.312 --> 33:03.859
Szukam Sissinghurst...
Wie pan, tych ogrodów.

33:03.859 --> 33:06.653
Och, to zupełnie gdzie indziej.
Po drugiej stronie Tunbridge Wells.

33:06.653 --> 33:09.489
Proszę wrócić na drogę główną
i skręcić w lewo, do miasteczka.

33:09.489 --> 33:11.491
Zobaczy pan dalej znaki.

33:11.491 --> 33:13.535
Myślałem, że tędy będzie krócej.

33:13.535 --> 33:15.412
Nie, nie. To własność prywatna.

33:15.996 --> 33:17.164
Co tu się stało?

33:17.915 --> 33:20.417
Jest pan na patrolu?

33:20.417 --> 33:21.919
Doszło do incydentu.

33:22.711 --> 33:26.423
O Boże. Opowiadała o tym
kobieta z mojego pensjonatu.

33:26.423 --> 33:29.092
Zastrzelono staruszka. Straszne.

33:29.843 --> 33:31.220
I to jeszcze w takim miejscu.

33:31.762 --> 33:33.847
Tak naprawdę zginął jego wnuk.

33:36.016 --> 33:37.267
Młode życie.

33:38.352 --> 33:41.772
Jeszcze bardziej tragiczne.
Straszny cios dla rodziny.

33:43.524 --> 33:44.733
Szalone czasy, co?

33:46.109 --> 33:47.945
Cóż, dziękuję. Miłego dnia.

34:11.385 --> 34:12.636
<i>Tak?</i>

34:12.636 --> 34:13.971
David wciąż żyje.

34:13.971 --> 34:16.389
Zostawiłem kamerę, w razie, gdyby wrócił.

34:17.641 --> 34:19.434
Mówią, że wnuk zginął,

34:19.434 --> 34:21.978
<i>ale to może być Bertrand.
Nie mogę się z nim połączyć.</i>

34:21.978 --> 34:26.233
Zarejestrowano
paszport Bertranda. Wrócił do Francji.

34:26.233 --> 34:28.443
Zaczekam na niego i tu posprzątam.

34:28.443 --> 34:32.072
<i>A jeśli to nie on?
To może być młody Cartwright.</i>

34:32.072 --> 34:33.991
Zajmę się nim.

34:34.658 --> 34:36.409
<i>Ty zajmij się drugim celem.</i>

34:36.409 --> 34:37.494
Kolejny staruszek.

34:38.328 --> 34:40.539
Oby sprawiał mniejsze kłopoty
niż David Cartwright.

34:40.539 --> 34:42.623
<i>Co ty, pracował dla niego przez wiele lat.</i>

34:42.623 --> 34:45.460
<i>Jeśli słyszał o Cartwrightcie,
będzie nerwowy.</i>

34:45.460 --> 34:46.545
Tak. Może.

34:47.420 --> 34:51.550
Ale może zapomniał. Może nawet nie wie,
dlaczego musi zginąć.

36:26.144 --> 36:29.106
Poproszę wieprzowinę
i butelkę stołowego czerwonego wina.

36:29.773 --> 36:31.483
Chyba nie powinnam pić.

36:31.984 --> 36:33.819
No to tylko jedną butelkę wina.

36:35.070 --> 36:36.071
Dziękuję.

36:38.866 --> 36:41.368
W Regent's Park
zajmowałaś się wszystkim, prawda?

36:41.368 --> 36:43.954
Chodzi mi o sprawy kadrowe.
Byłaś jedną z królowych.

36:43.954 --> 36:45.038
Owszem.

36:45.831 --> 36:48.375
Jeśli nie znałam odpowiedzi,
wiedziałam, kogo zapytać.

36:49.418 --> 36:52.588
Slough House
to chyba lekka degradacja, co?

36:52.588 --> 36:56.008
Nie postrzegam tak tego.
Każde miejsce ma swoje wyzwania.

36:56.008 --> 37:00.637
I przysłał cię tutaj sam Whelan, tak?

37:00.637 --> 37:02.890
- Pan Transparentny.
- Owszem.

37:02.890 --> 37:06.935
Wybrał mnie wkrótce po objęciu stanowiska.
Chyba coś we mnie dostrzegł.

37:06.935 --> 37:09.021
A co kiedy już zrobisz porządek u nas,
parszywców?

37:09.021 --> 37:11.231
Wrócisz na swój tron w Regent's Park?

37:11.231 --> 37:13.609
Nie nazywałabym was parszywcami.

37:13.609 --> 37:14.693
Naprawdę.

37:15.485 --> 37:20.574
Ho, Marcus Longridge, Shirley Dander.
A to tylko pierwsze z brzegu osoby.

37:20.574 --> 37:24.203
Cóż... Może „parszywcy”
to łagodne określenie.

37:26.830 --> 37:28.498
Nie sądzisz, że towarzystwo,

37:28.498 --> 37:31.919
w jakim się teraz obracasz,
źle o tobie świadczy?

37:31.919 --> 37:33.003
Ależ skąd.

37:35.839 --> 37:38.091
- Jestem innym przypadkiem.
- Do pełna.

37:40.093 --> 37:42.471
Rozumiem, czemu wmawiasz sobie,
że jesteś wyjątkowa.

37:42.471 --> 37:44.723
Prawdę zbyt ciężko jest zaakceptować.

37:44.723 --> 37:47.267
Ale chyba wiesz,
że ludzi zsyła się do Slough House

37:47.267 --> 37:48.852
z dwóch powodów.

37:49.770 --> 37:53.607
Pierwsza opcja: jest się totalnym zjebem.
Ale sama zastrzegłaś, że nim nie jesteś.

37:53.607 --> 37:55.776
Genialnie przeorganizowałaś mi gabinet.

37:55.776 --> 38:00.489
Przy czym masz już nigdy,
przenigdy nie przestąpić jego progu.

38:01.323 --> 38:04.034
Druga opcja jest taka,
że nieświadomie kogoś wkurwiłaś.

38:04.034 --> 38:05.118
Zrobimy tak.

38:08.455 --> 38:12.668
Ustalę, dlaczego cię do mnie przysłano,

38:14.127 --> 38:16.421
a wtedy będziesz mogła spierdalać
z powrotem do Regent's Park.

38:16.421 --> 38:17.714
W zamian za to

38:18.549 --> 38:22.302
zadzwoń do przyjaciółek od bazy danych

38:22.302 --> 38:24.972
i powiedz mi, kiedy i dlaczego
David Cartwright był we Francji

38:24.972 --> 38:27.516
na dowolnym etapie
swojej znakomitej kariery.

38:33.689 --> 38:35.357
Dobrze.

43:02.291 --> 43:04.293
Robert Winters. Cholera.

43:56.386 --> 43:57.387
Wypad!

43:58.347 --> 43:59.473
Wypad!

44:19.243 --> 44:20.244
Dzięki.

46:06.183 --> 46:08.185
NAPISY: MARIA ZAWADZKA-STRĄCZEK
